Krasnoludzka Psychika

Warhammer jest grą fabularną, więc gracze powinni poświęcać jednak nieco więcej uwagi odgrywaniu swych bohaterów. Często jedynym sposobem na stwierdzenie, że ktoś gra np. elfem jest spojrzenie na jego Kartę Bohatera, w rubrykę oznaczoną "rasa". Dla takiego gracza możliwość wyboru rasy stwarza tylko okazje do określenia lepszych cech swojego bohatera. Jeżeli chcesz być dobrym graczem, powinieneś zastanowić się nad pochodzeniem społecznym postaci, a także miejscem, w którym się ona wychowała i ocenić, w jaki sposób te sprawy wpłynęły na jej osobowość.

KRASNOLUDY

Krasnoludy są rasą, którą ludziom jest dużo łatwiej zrozumieć, gdyż te dwie rasy mają podobne spojrzenie na świat. Zauważono kiedyś, że o ile elfy przypominają ludzi o najbardziej intelektualnych zainteresowanych, krasnoludy stanowią archetypiczny pijany, awanturniczy motłoch, który można znaleźć w rynsztokach każdego miasta. Tradycyjny styl dyskusji krasnoludów polega na tym, iż już po krótkiej chwili w twarz mówiącego uderza kufel piwa, rzucony przez innego krasnoluda.

Ten pogląd jest wysoce uproszczony jako spojrzenie na typowego krasnoluda. Nie można oczywiście zaprzeczyć, że to, co krasnoludy lubią najbardziej, to noc spędzona na pijaństwie w dobrym towarzystwie. Jeżeli wybuchnie bójka ( - jest ona tylko przedłużeniem zabawy; nic tak nie przyspiesza krążenia, jak dobra walka. Psychologia krasnoludów jest jednak nieco bardziej złożona. W końcu czas życia jest tylko o 20 lat krótszy, niż czas życia elfów, a tak długie życie może być wyłąćznie serią następujących po sobie karczemnych bijatyk. Krasnoludy nie stosują elfiej metody ćwiczenia pamięci, nie pozbywają się również swych wspomnień, uważając to za bzdurę. Ich zdaniem człowiek ("świadoma jednostka") jest sumą swego doświadcznia i reputacji. Utracenie któregokolwiek z tych doświadczeń oznacza zmianę siebie, a nikt nie jest w stanie powiedzieć, które doświadczenia są tak naprawdę istotne. Ta podstawowa różnica była znaczącym czynnikiem w niechęci krasnoludów do elfów i odwrotnie, która to niechęć stała się przyczyną wojny 4500 lat temu.

Krasnolud widzi świat jako miejsce, które się zmienia. Przez 200 lat może się wydarzyć mnóstwo rzeczy, zajść wiele zmian. Bogata, dobrze zaludniona kopalnia może się wyczerpać i górnicy zostaną zmuszeni do przeniesienia się do innych osad. Jej zarządca zostanie wtedy sam z bezwartościową dziurą w ziemi, która musi zostać zniszczona (przez spowodowanie zawałów w strategicznych punktach), gdyż jeśli się tak nie stanie, mogą zamieszkać w niej gobliny. Bogaty właściciel kopalni, któremu się dobrze powodzi może się stać bezdomnym inżynierem. Wszystko, co mu pozostanie i co będzie mogło mu pomóc w znalezieniu innej posady to jego reputacja. Tylko reputacja może przetrwać kataklizm. Tylko reputacja jest całkowicie przenośna. Krasnolud może stracić swe pieniądze, swój dom, nawet swój topór, jednak jego reputacja zawsze będzie mu towarzyszyć i może służyć jako moneta przetargowa w wielu sytuacjach. Jest to główny powód, dla którego inne rasy widzą krasnoludów jako posępne istoty bez poczucia humoru. Krasnolud, który głupio postąpi, może zdobyć reputacje głupka. W obecności kogokolwiek za wyjątkiem swych bliskich przyjaciół krasnolud jest wysoce świadom swego honoru i godności. Stąd się tez bierze pogląd, że krasnoludy są nudne, co dziwnie kontrastuje z gwałtownością i pijaństwem, z czego krasnoludy są znane.

Krasnoludy upijają się do nieprzytomności tylko raz - gdy są jeszcze młode. Później już poznają swe możliwości. Często się upijają, jednak nigdy do tego stopnia, by utracić panowanie nad sobą - spowodowałoby to utratę godności i reputacji. Nawet zatwardziali alkoholicy potrafią zachować kontrolę nad sobą. Jest nie do pomyślenia, by krasnolud mógł obudzić się rano, żałując tego, co robił ostatniej nocy. Godność krasnoludzka jest cechą dziwną dla ludzkich oczu. Nie jest ona naruszona, jeśli jej właściciel zostanie wyrzucony na bruk po bójce w karczmie, ledwo przytomny, zalany piwem i pomyjami. Może zostać mocno nadszarpnięta, jeśli stanie się on ofiarą kradzieży, szczególnie jeśli nie zostanie ona pomszczona.

Ponad wszelkimi kwestiami godności i reputacji, dla krasnoluda istnieją zawsze dwie najwyższe, niekwestionwalne wartości: ich odwaga i słowo. Krasnolud nie boi się niczego. Taka jest teoria. Krasnolud może odmówić ataku, gdy oceni sytuacje spokojnie i jasno. Wycofa się, jeśli bedzie czuł, iż wróg ma przewagę tak wielką, że nikt o nim źle nie pomyśli. Nawet krasnolud będzie się trzymał z dala od smoków. Taki pogląd na świat powoduje, iż krasnoludy są bardzo drażliwe na punkcie swej odwagi i nikt nie powinien jej kwestionować, niezależnie od okoliczności. Krasnoludy będą walczyć o każdy metr ziemi i nie należy z tego żartować - chyba, że krasnolud jest twym bliskim przyjacielem albo wielkim bohaterem, którego odwaga jest legendarna. Z drugiej strony, krasnoludy często dyskredytują swą odwagę w rozmowach z innymi. Żaden krasnolud nigdy nie będzie się nią chełpić, jednak zadba o to, by opis nie pozostawiał miejsca na wątpliwości co do jego odwagi. Typowe stwierdzenie krasnoludzkie to: "Zagwizdał, więc przeszedłem przez tą zgraję trolli, by zobaczyć, czego chciał". Nawet jeśli nie ma powodów, by opowiedzieć historię, krasnolud zawsze znajdzie jakiś sposób na włączenie jej do rozmowy: "A tak swoją drogą, czy ma ktoś może wóz, który bym mógł pożyczyć? Chciałbym wydobyć trochę skarbów spod trollowego mostu..." Oczywiście krasnoludy wolą, gdy to inni rozgłaszają o nich opowieści...

Niektóre krasnoludy stykają się z problemem, że mimo, iż są tak odważni, jednak zdarzają się sytuacje, w których uciekają: jeśli przeciwnik ma ogromną przewagę liczebną, gdy się zmierzą z ożywieńcem, powodującym strach (choć tutaj krasnoludy mają dodatni modyfikator do swego opanowania ).Krasnolud, który poniżył się (w swych wlasnych oczach), uciekając w takiej sytuacji staje się nieco "niezrównoważony". Będzie próbował zrobić coś głupiego, by wykazać się odwagą. Przewaznie łączy się to ze zgoleniem większości włosów na głowie, przefarbowaniem reszty na jasny pomarańcz i poświeceniem się profesji zabójcy trolli.

Słowo krasnoludowi prościej jest dotrzymać. Niewielu magików może zmusić krasnoluda, by złamał swe słowo, wobec czego pozostaje ono ostateczną, niepodważalną fortecą. Gdy krasnolud da słowo, wypełni obietnicę, albo zginie próbując ją spełnić. Z tego powodu bardzo trudno jest uzyskać od krasnoluda jakieś zobowiązanie. Zaproś któregoś, by ci towarzyszył ci na przyjęciu, a spotkasz się z taką samą odpowiedzią, jakbyś poprosił go o towarzyszenie ci przy szturmowaniu Pałacu Nurgla (!). "Spróbuję tam dotrzeć, jeśli nic innego mi nie wypadnie, lecz, gdybym był tobą, nie liczyłbym na to zbytnio". Niezależnie od wymijającego charakteru tej odpowiedzi, prawdopodobnie zjawi się on na czas, ciesząc się na myśl o kilku darmowych drinkach czy dobrej walce .

Krasnoludy dają niewiele obietnic, a ich król nie wymaga nawet hołdu lennego od swych krasnoludzkich poddanych (choć wymaga go od ludzi, którzy wstępują do jego służby). Krasnoludy wiedzą, jak postępować z honorem i wymaganie od nich przysięgi może wpłynąć na decyzję, którą będą musiały podjąć w krytycznych okolicznościach. Dzieje rodów krasnoludzkich pełne są przypadków, kiedy to bohaterowie zostali postawieni w sytuacji bez wyjścia przez bezsensowne przysięgi, dotyczące nieistotnych zadań, wobec czego musieli pozostawić swych towarzyszy broni jakiemuś okropnemu losowi. Idea nie dawania słowa jest trudna do wyjaśnienia dla ludzi, jednak zrozumiała dla wszystkich krasnoludów.

Kolejną dziwną cechą krasnoludzkiego honoru (dla ludzkich oczu) jest fakt, że kradzież nie jest dyshonorem, a w społeczeństwie krasnoludzkim zdarza się tak rzadko, że praktycznie jej nie ma. Powód ku temu prosty. Nie jest dyshonorem, jeśli ci coś ukradną, chyba, że stało się to przez twą głupotę. Wtedy niehonorowo byłoby przepuścić taką obrazę płazem. Krasnolud, który stał się ofiarą kradzieży, nie będzie szczędził wysiłku, by dopaść złodzieja, a rzadko się zdarza, by takiemu złodziejowi udało się zachować życie (hehe*). Dlatego też społeczeństwa krasnoludzkie są bezpiecznymi miejscami, w których domy rzadko są zamykane na klucz. Te krasnoludy, które uprawiają złodziejskie profesje praktycznie zawsze działają wśród otaczających ich ludzi, a nie wśród ich krasnoludzkich towarzyszy.

Osławiona krasnoludzka żądza złota jest kolejnym mitem, utrzymywanym przy życiu, dzięki temu, że faktycznie krasnoludy przekładają złoto ponad wszelkie inne metale z wyjątkiem mithrilu. Typowy obraz krasnoluda, siedzącego (pewnie nie wygodnie) na górach złota w swej jaskini jest ogromnie błędny. Krasnoludy lubią złoto, nie tylko dla jego specyficznej użyteczności, ale też dla bogactwa, które ono reprezentuje. Przy tym bogactwo samo w sobie jest bez znaczenia. Żaden krasnolud nie zainwestowałby swych pieniędzy w lichwiarstwo, by gromadzić masy papierowych pieniędzy, nie chomikowałby również złotych sztab i monet. Bogactwo jest tylko środkiem, prowadzącym do celu, którym jest nabywanie pięknych przedmiotów; wspaniale wykonywanych zabawek, biżuterii, posążków, arabskich dywanów itd. - pięknych rzeczy, które reprezentują bogactwo. Ich reputacja "chomików" jest tylko prawdziwa, tylko w oczach elfów, które wierzą w dzielenie się radością przez czynienie bogactwa materialnego przejściowym. Krasnoludy są dumne ze swych posiadłości i szczęśliwe, mogąc zaprosić wszystkich, by je zobaczyli.

Ich zauważalna preferencja dla złota spowodowana jest jego właściwościami i jakością. Dzięki nim jest ono zdecydowanie najlepszym tworzywem do kreowania pięknych przedmiotów, lecz przeważnie jest go mało. Krasnoludcy złotnicy wolą więc klientów, którzy płacą złotem. Chciwość krasnoludzka również jest błędną interpretacją innej składowej krasnoludzkiego honoru. Jeśli krasnolud zostałby oszukany przez kupca, wyglądałby głupio. Dlatego też istotne jest dla nich, by uzyskać najlepszą cenę zarówno przy sprzedaży, jak i przy kupnie. Niewielu krasnoludów nie posiada umiejetności "targowania się", a wykorzystywana jest ona zawsze, gdy w grę wchodzi znacząca suma pieniędzy.

Na koniec, jeszcze jeden mit o krasnoludach, który się nie rozwiewa nawet po stuleciach ludzko- krasnoludzkich kontaktów - jest to kwestia bród krasnoludzkich kobiet. Krasnoludzkie kobiety nie mają bród, jak wie każdy, kto spędził choć trochę czasu w społeczeństwie krasnoludzkim. Jednak są one nieliczne. Uważa się, że u krasnoludów tylko jedno dziecko na cztery jest płci żeńskiej, choć one same nie lubią rozmawiać na ten temat.. Wyjaśnia to rzadkość krasnoludzkich kobiet w społeczeństwie ludzkim. Choć widoczne są one w swym własnym społeczeństwie, gdzie są kompetentnymi przywódcami, organizatorami i administratorami, ich niechęć do podróży do zewnętrznego świata spowodowana jest ich wartością dla zwiększenia populacji. Sugerowanie takiej rzeczy jest oczywiście wielkim nietaktem. Jednak muszą one odświeżać zmniejszające się szeregi krasnoludzkich społeczeństw, więc utrata jednej płodnej kobiety jest dużo bardziej znacząca niż utrata tuzina mężczyzn. źródłem plotek o brodach jest sposób ubierania się kilku krasnoludzkich klanów (głównie Mac Aronic, MacAroons i bardzo bogatych MacArt-Knees), które pochodzą z terenów spoza Gór Krańca Świata. Noszą one luźny strój, znany jako "kilt". Ten "kilt" bardziej przypomina spódnice ludzkich kobiet niż spodni, noszone przez inne krasnoludy, co powoduje, że osoby, które go noszą są uważane za brodate kobiety.

Krasnoludy są więc wspaniałymi, uczciwymi i dumnymi istotami, których dbałość o własną godność i reputację jest tak wielka, że może być bolesna. To różni ich od ludzi, dla których honor nie jest tak zasadniczą rzeczą. Zdecydowanie nie lubią elfów, tak jak nie lubiliby każdego, kto potrafiłby wymazywać swe wspomnienia jedną myślą. Każdy, kto nie czuje szacunku dla honoru jako ustalonej wartości jest z gruntu niewiarygodny i z tego powodu niegodny uwagi.

Krasnoludy mogą spędzać mnóstwo czasu na piciu i bójkach, lecz te czynności po prostu wypełniają im czas pomiędzy wielkimi wyprawami, podejmowanymi w celu zdobycia sławy.

Autor : Chris Felton
Tłumaczenie : banshee