Broñ egzotyczna w RPG

A oto zwieñczenie serii artyku³ów na temat uzbrojenia. Ta czê¶æ bêdzie traktowaæ o tym, co nie zmie¶ci³o siê w poprzednich trzech czê¶ciach, o czym zapomnia³em i o tym, co ma mniejsze znaczenie, ale warto o tym wspomnieæ.

Oto uzupe³nienie czê¶ci trzeciej (pancerze). Napiszê o zbroi koñskiej i troszkê o wariacjach i absurdach ze zbrojami w RPG.

Zbroja koñska (ladry). Tutaj mo¿na rozró¿niæ koñskie pancerze na turniejowe i typowo bojowe. Z uwagi na bezpieczeñstwo uczestników turnieju, uzbrojenie ochronne, zarówno cz³owieka, jak i wierzchowca by³o znacznie ciê¿sze ni¿ to, u¿ywane w bitwach i pojedynkach. Istnieje podzia³ pancerzy koñskich na lekkie i ciê¿kie, ale tutaj takie rozró¿nienie nie bêdzie potrzebne. Poszczególne elementy sk³ada³y siê z kilku innych, ale to tak¿e zostanie pominiête, dla zachowania czytelno¶ci tekstu. Czê¶æ chroni±ca szczyt i boki g³owy konia zwie siê naczó³kiem. Dalej – szyje konia chroni³y, zachodz±ce na siebie p³yty folgowe. Napier¶nik przydawa³ siê przy ochronie przeciwko wystawionym naprzeciw szar¿y pikom – skutecznie odbijaj±c ich uderzenia. Siod³o kopijnicze – znacznie ciê¿sze od zwyk³ego. Posiada³o wy¿szy ³êk przedni i tylny. Ostatni± czê¶ci±, jest p³ytowy, kolczy, skórzany, lub ³uskowy kropierz, czyli czê¶æ chroni±ca zad i boki konia. Wersja bojowa ladrów ogranicza³a siê czêsto tylko, do pikowanego kropierza, oraz bardzo przydatnego napier¶nika. Wierzchowiec, nosz±c na grzbiecie taki ciê¿ar, nie biega³by d³ugo zakuty jeszcze w stalowy pancerz, wiêc trzeba go by³o odci±¿aæ i pozostawiaæ jedynie naprawdê niezbêdne elementy. Trudno tutaj ustaliæ jednoznaczne nazewnictwo poszczególnych czê¶ci. Spotyka³em siê z okre¶leniami „naczó³ek” i „nag³ówek”. Tak, wiêc je¶li pope³ni³em b³êdy w nazewnictwie, to jestem tego ca³kowicie ¶wiadom i uczyni³em to tylko z braku jednoznacznych informacji.

No i co¶ na temat udziwniania pancerzy. W grach RPG spotyka siê nawet pancerze kamienne! To kretyñstwo i absurd. W konwencji fantasy co¶ takiego mo¿na od biedy przyj±æ, ale z ogromnymi karami. Kiedy¶ podczas sesji spotka³em siê (prowadzi³ ca³kowicie zielony MG – nie to co ja ;-)) ze zbroj± wykonan± w ca³o¶ci ze z³ota, a do tego by³a ona wytrzymalsza od stalowej. Powiecie „no, ale jak by³a magiczna, to na pewno by³a lepsza”. Otó¿ nie. Nie by³a umagiczniona. Najlepszym metalem na pancerze zawsze jest i pozostanie stal. Z wszelkimi innymi materia³ami nale¿y siê w pierwszej kolejno¶ci zapoznaæ odno¶nie giêtko¶ci i odporno¶ci na wykruszenia, a potem gadaæ o wy¿szo¶ci z³ota nad stal±, tylko dlatego, ¿e z³oto jest ³adniejsze.
Tyle s³owem o uzupe³nieniu trzeciego artyku³u serii.

W tek¶cie o broniach dystansowych pomin±³em jedn± broñ, a w³a¶ciwie typ broni. Chodzi tu o rozmaite ostrza do rzucania. Przybli¿ê równie¿ bardzo specyficzny typ ³uku, jakim jest ³uk japoñski przystosowany do walki konnej.
Ostrza rzucane. Mo¿na je podzieliæ na no¿e do rzucania i popularne gwiazdki zwane shuriken, lub orion. Wbrew powszechnej opinii nó¿ do rzucania nie stabilizuje siê w locie i nie zawsze siê wbija. Jest tylko dobrze wywa¿ony, by rzut u³atwiæ, a sam± technikê nale¿y d³ugo æwiczyæ. S³ysza³em, ¿e istniej± no¿e, zawieraj±ce w ostrzu rtêæ, co wydatnie poprawia jego ciê¿ar. Zapewne co¶ takiego istnieje, ale podejrzewam, ¿e bez techniki rzutu nó¿ nie wbije siê poprawnie, a zapewniam, ¿e trudno rzucaæ (znam z autopsji), wiêc w grze trzeba po¶wiêciæ na to jaka¶ umiejêtno¶æ, lub wprowadziæ losowo¶æ do rzutu no¿em. Zupe³nie inaczej sprawa ma siê z gwiazdkami i obrêczami z naostrzon± zewnêtrzn± krawêdzi±. Nie trzeba siê trudziæ, tylko rzucaæ. Taka broñ ma bardzo niewielk± przebijalno¶æ i trudno zraniæ kogo¶ zakutego w p³ytówkê. Zabicie kogo¶ shurikenem graniczy tez z niemo¿liwym (najwy¿ej rzut w oko, szyje czy skroñ). S³u¿y³y one do zabijania, ale poprzez truciznê, któr± powlekano ostrza. Z wiadomego powodu celowano w szyjê, lub inne mocno ukrwione miejsca. Zasiêg no¿y i gwiazdek tez nie by³ imponuj±cy i zabijanie tak± broni± z odleg³o¶ci nawet piêtnastu metrów jest absurdem. Zasiêg skuteczny wynosi³ najwy¿ej piêæ metrów.
£uk japoñski. Jeden z rodzajów ³uku bardzo wyró¿nia siê od pozosta³ych. Ludy kraju kwitn±cej wi¶ni jak zwykle zaskakuj± pomys³owo¶ci±. Skonstruowali d³ugi ³uk do strzelania z grzbietu pêdz±cego konia. Otó¿ majdan (czê¶æ, za któr± siê chwyta przy strzale) umieszczony jest nie w po³owie ³uku, ale w 1/3 jego d³ugo¶ci. Pozwala³o to na bezproblemowe uchwycenie broni oraz na zwiêkszenie si³y naci±gu (im bli¿ej gryfu, tym trudniej naci±gn±æ, nieprawda¿?). A d³ugo¶æ tej broni przeciêtnie osi±ga³a przecie¿ ponad 200 centymetrów. Tak, wiêc mo¿ecie poprosiæ Mistrza o stworzenie takiej broni bez obawy, ¿e to nierealne. Ci±gle jednak obowi±zuj± tutaj zasady dotycz±ce zwyk³ych ³uków, czyli zrywanie ciêciwy, nacieranie t³uszczem, zdejmowanie ciêciwy itd.

Uzupe³nienie do pierwszego artyku³u serii opisywaæ bêdzie na ¿yczenie kilku osób broñ wschodni±, oraz od siebie napiszê co¶ o broni ch³opskiej.

Broñ egzotyczna. Skupiê siê bardziej na broniach rodem ze ¶redniowiecznej Japonii, jako, ¿e ciesz± siê du¿± popularno¶ci±, jednocze¶nie nie bêd±c do koñca poznan±. Czyli na pierwszy ogieñ idzie najpopularniejszy miecz katana. Samego procesu wytwarzania takiego orê¿a nie opiszê, gdy¿ jest to temat na kilka ksi±¿ek i s±dzê, ¿e nie wiem tyle, by siê uwa¿aæ za specjalistê w tej dziedzinie. Troszeczkê jest o tym napisane w pierwszej czê¶ci cyklu, w akapicie o wytwarzaniu broni, lecz nie jest to pe³na wiedza, któr± z pewno¶ci± posiada bardzo niewiele osób. Nazwa katana nie jest okre¶leniem takich mieczy, tylko bardzo w±skiej grupy broni, wystêpuj±cej w danym okresie. Ogólnie miecze na pocz±tku by³y proste i obosieczne, dalej klingê kuto lekko ³ukowato i jednosiecznie, co sprzyja ciosom tn±cym. A grupê mieczy japoñskich nazywamy tachi. Wiêc okre¶lenie katana jest czasami bardzo b³êdne i u¿ywane zbyt ogólnikowo. Przy u¿ywaniu miecza tachi w Japonii obowi±zywa³ ¶cis³y ceremonia³, a ka¿de potr±cenie pochwy miecza, przekroczenie broni, dobycie swego orê¿a w czyim¶ domu, czy ogl±danie czyjego¶ miecza bez zgody w³a¶ciciela koñczy³o siê pojedynkiem,a rozstrzygniêciem by³a zawsze ¶mieræ jednej, lub nawet dwóch stron. Pewne porzekad³o mówi, „Je¶li doby³e¶ swego miecza i nie ujrza³e¶ na nim krwi, to znaczy, ¿e nie ¿yjesz.” Tyle chyba wzglêdem ceremonia³u. Teraz co¶ o walce tak± broni±. Miecza katana nie mo¿na by³o wszêdzie wnosiæ, ale istnieje miecz zwany wakizashi, który noszono wszêdzie, nawet podczas snu by³ w zasiêgu rêki. Sama nazwa t³umaczy³a przeznaczenie, a znaczy³a ni mniej, ni wiêcej tylko stra¿nik honoru. W ¿yciu codziennym miecz noszono zatkniêty za pas ostrzem do góry, co umo¿liwia³o szybkie dobycie go i jednoczesne ciêcie. Ciosy innych mieczy parowano nie ostrzem, jak siê utar³o przy walce archetypowymi mieczami, lecz p³azem, albo grzbietem. Zapobiega³o to wyszczerbieniu ostrza, którego nie da siê potem naprawiæ. Zauwa¿my, ze normalnie wykuty miecz pozwala³, na wyklepanie wgniecenia powsta³ego wskutek parowania, ale twardo¶æ ostrza katany powodowa³a, ¿e klinga siê wykrusza³a, czego nie mo¿na naprawiæ. Tak, wiêc, po kilku walkach miecz bêdzie ju¿ wyszczerbiony.
Niektórzy twierdz±, ¿e najwa¿niejsz± broni± samuraja by³a w³ócznia. Otó¿ nie i myl± siê ci, którzy powiedz±, ¿e miecz. Najwa¿niejszy by³ ³uk. Ale opiszmy w³óczniê i japoñskie bronie drzewcowe. Czêsto ten orê¿ siê pomija przy opisach, pozostawiaj±c wielkie pole mieczowi, ale nie mo¿na o nich zapominaæ. W³óczniê wykonywano na wiele sposobów, zarówno standardowych, jak i tych ”katanowych”. By³a to broñ przede wszystkim ashigaru, czyli zwyk³ych ch³opów, odpowiednika europejskiego pospolitego ruszenia. Poza tym niewiele ró¿ni³y siê od tych powszechnie znanych w³óczni. Ciekawymi broniami by³y bisento i naginata, czyli halabardy. Naginata posiada³a bardzo smuk³e ostrze, czêsto by³o to miecz zatkniêty do drzewca, natomiast bisento mia³a ostrze bardzo szerokie. Obie bronie by³y u¿ywane w bitwach do podcinania ¶ciêgien koniom, co eliminowa³o zarówno konia, jak i je¼d¼ca.
Bron ch³opska. Skupiê siê bardziej na narzêdziach ch³opskich, które wpisa³y siê w kanon napadów na plebs jako broñ. Ju¿ pominê znane ogólnie wid³y, kosy, cepy i grabie, ale powiem o tych mniej znanych. Tutaj znowu pomys³owo¶ci± wyró¿niaj± siê Japoñczycy. Przyrz±d do sadzenia ry¿u zwano sai. Wygl±da³ on jak trójz±b ze znacznie krótszymi bocznymi zêbami i rêkoje¶ci±, jak u no¿a, d³ugo¶æ ca³o¶ci wynosi³a oko³o 50 centymetrów. W po³±czeniu z drugim sai u¿ywano ich do z³apania miecza pomiêdzy d³u¿szy i krótszy kolec i wyrwania go z rêki agresora. Dalej, wios³o bojowe, zwane eku. Jedna z krawêdzi jego pióra by³a trójk±tnie ¶ciêta, dlatego nie mo¿na go by³o u¿ywaæ do wios³owania, za to dobrze nadawa³o siê do walki. Nastêpna broñ ch³opska to sierp z ostrzem mniej zakrzywionym i u³o¿onym prostopadle do nieco d³u¿szego ni¿ zwykle drzewca, a zwano go kama. Równie¿ japoñski cep ró¿ni³ siê od zwyk³ego, gdy¿ mia³ oba bijaki by³y równej d³ugo¶ci. Powszechnie nazywa siê go nunchaku. Taki orê¿ mia³ tê zaletê, ¿e nie wcale nie by³ broni±, a doskonale nadawa³ siê do odpierania ataków uzbrojonych samurajów, poniewa¿ w tamtych czasach ch³opstwu nie wolno by³o nosiæ broni, powsta³o kilka systemów walki narzêdziami rolniczymi, które s± do dzisiaj nauczane w sekcjach wschodnich sztuk walki, jako uzupe³nienie treningu walki bez broni.

Có¿, ju¿ wiêcej w zasadzie nie potrzeba pisaæ. To znaczy, ¿e zawar³em tutaj niewielk± czê¶æ historii i innych aspektów, ale na potrzeby RPG tyle wystarczy. Je¶li pojawi± siê g³osy, mogê napisaæ wiêcej o konkretnej broni, lub co¶ doradziæ. Jestem otwarty na wszelkie propozycje, wiêc mo¿e dziêki Tobie pojawi siê pi±ta czê¶æ. Nic nie jest przes±dzone.

Autor: Thoron [gt90 AT tlen DOT pl]

Doda³ Doppler
(c) 2000-2010 zespo� redakcyjny Gildii RPG
Dentes 2.0 Template © 2004-2010 Marcin 'Mmorcin' Szymkowiak.
Hosting by courtesy of Webdevelopment London venture - derosso.net
The Bridge Inn and and Ravians Tower by Rico Holmes, High Priestess by kind permission of Phaere.