Broñ bia³a w RPG

Ka¿dy wie, ¿e w systemach fantasy nieod³±cznym elementem s± wrogowie, których trzeba pokonaæ, przewa¿nie ich zabijaj±c. Postacie s± wyposa¿one w pewne narzêdzia w jêzyku potocznym zwane broni±, które to narzêdzia znacznie u³atwiaj± eksterminacjê wy¿ej wspomnianych przeciwników. Artyku³ ten przybli¿y graczom oraz Mistrzom Gry znaczenie, budowê i historiê najczê¶ciej spotykanych broni rêcznych, albowiem dla wielu osób jest to zwyczajny miecz, czy topór.

Zacznijmy od rodzajów broni. Uzbrojenie zaczepne (broñ) dzieli siê na bronie: kolne (s³u¿±ce do k³ucia), sieczne, obuchowe i miotaj±ce. Rodzaje zadawanych obra¿eñ mog± siê ³±czyæ i tak mo¿emy spotkaæ broñ sieczno-k³uj±c±, czy obuchowo-sieczn±.

Broñ k³uj±ca, obuchowa i sieczna jest wykonywana z wielu materia³ów, pocz±wszy od kamienia poprzez ko¶ci, rogi, a koñcz±c na najtwardszych metalach. Bronie dystansowe natomiast mog± byæ wykonywane ze skóry, drewna, metalu i rogu, czy ko¶ci, ale o nich napiszê pó¼niej.

Kamienne bronie maj± to do siebie, ¿e bardzo ³atwo tak± broñ stêpiæ i skruszyæ przy mocniejszym uderzeniu o twardy materia³. Nie znaczy to natomiast, ¿e s± s³abe. Kamieñ doskonale nadaje siê na broñ obuchow±, a i mo¿e byæ te¿ z niego niez³y miecz, czy sztylet. Badania archeologiczne dowiod³y, ¿e kamienny nó¿ u¿ywany przez neandertalczyków móg³ osi±gn±æ ostro¶æ skalpela chirurgicznego.

Ko¶ci i rogi s± nieco lepszymi materia³ami na broñ koln± i sieczn± niæ kamieñ. Najczê¶ciej z ko¶ci wykonywano groty w³óczni. Z tego materia³u robiono te¿ ³uki kompozytowe, o których bêdzie mowa w dalszej czê¶ci tego tekstu. Ko¶æ raczej nie kruszy siê, a têpi i to w dosyæ szybkim tempie, dlatego nie wykonywano czêsto broni siecznych, gdy¿ nie wytrzymywa³yby dwóch polowañ.

Metal jest najpopularniejszym materia³em na broñ wszelkiego rodzaju. Najczê¶ciej jest to odpowiednia stal, nieco rzadziej ¿elazo i mied¼, mosi±dz czy br±z. Odpowiednio wykuta klinga nie têpi siê i jest odporna na wykruszenia. Miecz mo¿na by³o kuæ nawet przez kilka lat i nie by³ to tylko proces walenia m³otem w metal. Przy tworzeniu dobrego miecza trzeba dobrze zaplanowaæ rodzaje metali i ich rozmieszczenie w klindze. Najskuteczniejsz± metod± by³o stosowanie miêkkiego rdzenia, twardych krawêdzi tn±cych i sprê¿ystych p³azów. Taka konstrukcja sprawia³a, ¿e przy parowaniu ciosów miecz nie pêka³, a przy zadawaniu ciêæ krawêd¼ nie szczerbi³a siê, dziêki amortyzacji miêkkiego rdzenia. Dosyæ rzadko stosowano sposób dziwerowania. Z³o¿one ju¿ ostrze kuto, a¿ stawa³o siê ca³kowicie p³askie, potem sk³adano na pó³ i znów kuto. Ca³y proces powtarzano wielokrotnie, czasami do uzyskania kilkuset tysiêcy, czy nawet kilku milionów warstw. Czasami zamiast sk³adania klingê skrêcano i pó¼niej kuto do po¿±danego kszta³tu.. Wtedy na mieczu powstawa³ piêkny wzór jak na stali damasceñskiej. Istotn± rolê spe³nia³o te¿ hartowanie. Odpowiedni sposób hartowania klingi sprawia³, ¿e brzeszczot by³ jeszcze twardszy, a pozosta³a czê¶æ mniej podatna na uderzenia. Najlepszy sposób hartowania to oblepienie czê¶ci nie-tn±cej (grzbietu – przy broniach jednosiecznych i ¶rodka klingi przy obusiecznych) glin± tak, ¿eby schodz±c w kierunku ostrza warstwa by³a coraz cieñsza, a samo ostrze pozosta³o odkryte. Nastêpnie miecz rozgrzewano do czerwono¶ci i wk³adano gor±c± klingê do gor±cej wody, oleju, lub solanki. Temperatura jest wa¿na, poniewa¿ im wy¿sza, tym wolniej siê klinga hartuje i atomy metalu uk³adaj± siê bardziej regularnie, jak w diamencie. Po procesie hartowania zdzierano glinê i broñ oprawiano. Ostrze by³o niezwykle twarde, poniewa¿ powoli siê hartowa³o, a grzbiet, czy ¶rodek klingi niepodatny na uderzenia. Czasami nie stosowano gliny, tylko hartowano zwyczajnie, a nastêpnie miecz odpuszczano. By³ to proces uelastyczniania stali, poprzez rozgrzewanie i pozostawanie miecza do samoczynnego ostygniêcia. Dalej klingê szlifowano, by zedrzeæ czarny nalot powsta³y przy kuciu, polerowano i oprawiano. Zak³adano jelec (poprzeczna czê¶æ miecza, chroni±ca d³oñ), rêkoje¶æ i g³owicê (zakoñczenie rêkoje¶ci), która by³a mocowana na gwint, albo zakuwana. Broni obuchowej nie trzeba by³o w ogóle hartowaæ, ani czasami kuæ na gor±co, gdy¿ tylko jej masa sprawia³a obra¿enia, a przy uderzeniu w co¶ twardego obuch by pêk³. Ostrza do broni kolnej wyrabiano tak, jak klingi mieczy, gdy¿ w³ócznie, czy sztylety mog³y skutecznie ci±æ, a miecze nadawa³y siê do pchniêæ.


Skuteczno¶æ, wystêpowanie, popularno¶æ i warto¶æ broni.

  • Miecze. Dzieli³y siê na miecze krótkie (klinga poni¿ej 60cm d³ugo¶ci), jednorêczne, pó³torarêczne (pozwala³y na walkê jedn±, lub dwoma rêkami w zale¿no¶ci od potrzeby) i potê¿ne miecze dwurêczne. Miecz krótki by³ u¿ywany najczê¶ciej w staro¿ytnym Rzymie i Grecji. S³u¿y³ przewa¿nie do zadawania ran k³utych i dosyæ trudno siê takim walczy³o, ze wzglêdu na wymuszon± blisko¶æ walcz±cych. Miecz jednorêczny to najczê¶ciej stosowana broñ w ¶redniowieczu we wszystkich krajach. Mia³ prost± dwusieczn± g³owniê, co sprzyja³o ciosom r±bi±cym, bardziej ni¿ tn±cym. Walka nim opiera³a siê w wiêkszej mierze na sile ramion, ni¿ na zdolno¶ciach szermierskich. Miecz pó³torarêczny, to nieco d³u¿sza wersja miecza jednorêcznego ze znacznie przed³u¿on± rêkoje¶ci±, któr± mo¿na by³o uchwyciæ dwoma rêkami w przypadku zmêczenia lub, gdy zachodzi³a konieczno¶æ wzmocnienia si³y ciosów. Zwany te¿ bêkartem, gdy¿ jest to wersja po¶rednia, pomiêdzy mieczem "jedynk±", a "dwójk±". Dalej miecze dwurêczne. Najpotê¿niejsza z tych broni. Dawa³a kolosaln± si³ê ciosów. Klinga takiego miecza mierzy³a nawet 150cm przy 50 centymetrowej rêkoje¶ci. Pozwala³ on raczej tylko na ciosy sko¶ne znad g³owy, ale nie by³a to ¿adna wada, gdy¿ takie uderzenie by³o niemo¿liwe do sparowania zwyk³ym mieczem jednorêcznym. Czêsto fragment g³owni bezpo¶rednio nad jelcem by³ stêpiony, a nad nim umieszczano jakby drugi jelec. To tak zwane ricasso, lub po Polsku podkrzy¿e. W razie konieczno¶ci mo¿na uchwyciæ rêk± za tê czê¶æ, przed³u¿aj±c przy tym rêkoje¶æ. Zyskiwa³a na tym szybko¶æ broni, ale nieznacznie traci³a si³a ciosów. Czasami takich mieczy nawet nie ostrzono, z braku takiej potrzeby. Mieczy dwurêcznych nie noszono w pochwach, tylko na plecach, przytroczone do rzemieni, albo przerzucano przez ramiê. Zapomnijcie drodzy RPG-owicze o machaniu mieczem dwurêcznym przez kilka godzin. Czterokilogramowej klingi naprawdê trudno jest u¿ywaæ przez d³u¿szy czas. O miecze nale¿y te¿ odpowiednio dbaæ. Po ka¿dej walce wycieraæ z krwi, gdy¿ klinga szybko zardzewieje. Nale¿y pamiêtaæ te¿ o regularnym ostrzeniu i naprawianiu wyszczerbieñ u kowala. Czasami nale¿y te¿ zlikwidowaæ luz powsta³y pomiêdzy rêkoje¶ci±, a jelcem poprzez dokrêcenie g³owicy, ale tylko, gdy jest ona zamocowana na gwint.

  • Topory. Topór jest wbrew pozorom broni± obuchow±, gdy¿ obra¿enia wynikaj± z jego imponuj±cej masy. Typowa siekiera jest najs³absz± wersj± tej broni, ale te¿ najszybsz±. Pozwala to na zaanga¿owanie w walkê odrobiny zdolno¶ci szermierskich, które ju¿ siê nie sprawdzaj± przy walce ciê¿szymi toporami. Topory bojowe, czyli jednorêczne to siekiery, których ostrze zosta³o znacznie wyd³u¿one. Czasami nawet po obu stronach styliska takie ostrza by³y stosowane. Topory dwurêczne nie ró¿ni³y siê budow± od jednorêcznych, ale tylko rozmiarami. Tutaj ju¿ czê¶ciej stosowano dwa ostrza, a nawet ostrze, obuch i kolec, jako przed³u¿enie styliska. Spotykano tak¿e topory pó³torarêczne, u¿ywane przewa¿nie przez jazdê, do szybkiego zadawania potê¿nych ran. Najwiêksz± wersj± topora by³ berdysz, zaliczany ju¿ do broni drzewcowej. Jego wielko¶æ osi±ga³a wraz ze styliskiem ponad 150cm, a samo ostrze prawie 70cm. U¿ywany rzadko, jak miecz dwurêczny przez jego nieporêczno¶æ i wielk± masê. Doskonale sprawdza³ siê do prze³amywania szyków jazdy, lub powstrzymywania szar¿y. Ciosu berdyszem nie da³o siê sparowaæ ¿adn± inn± broni±, rzadko udawa³o siê to mieczom dwurêcznym a to, dlatego, ¿e berdysz by³ o wiele ciê¿szy od innych broni, a jego ¶rodek ciê¿ko¶ci skupia³ siê przy koñcu topora. By³ przez to broni± najpowolniejsz± i nie nadawa³ siê w ogóle do walki sam na sam w pojedynku. Topory noszono za pasem, lub na plecach, a ciê¿sze ju¿ tylko na plecach. Nie wymaga³y one czêstego ostrzenia, ale czasem trzeba by³o je przetrzeæ dla zapobie¿enia skorodowaniu. Nie wyobra¿ajcie sobie, ¿e BG, lub BN mo¿e choæby p³ywaæ z tak± broni±. Trudno ju¿ w samym ubraniu (przetestowane przeze mnie mimo woli), a co dopiero z takim czym¶. Zapomnijcie te¿ o godzinnym machaniu toporem i zabijaniu hord potworów, prêdzej wam rêce odpadn±.

  • W³ócznie. W³ócznie, dzidy, kopie, piki i inne tego typu bronie drzewcowe s± jednymi z najbardziej porêcznych i uniwersalnych broni. Do tej grupy mo¿na zaliczyæ tak¿e inne bronie jak: halabarda, glewia, gizarma, rohatyna, czy bronie japoñskie, jak naginata, czy bisento. Mo¿na nimi rzucaæ, lub walczyæ wrêcz, na bliski dystans i na daleki, z przeciwnikiem konnym i pieszym, z konia i pieszo, powstrzymywaæ szar¿e i szar¿owaæ, jednor±cz, obur±cz... Wymieniaæ mo¿na w nieskoñczono¶æ. Jest, co prawda na d³u¿sz± metê trudna i uci±¿liwa w transportowaniu i mo¿e czasami w d³ugiej walce, ale jej skuteczno¶æ jest dowiedziona. Ka¿da armia sk³ada siê w wiêkszej czê¶ci z pikinierów, w³óczników pieszych, konnych, oszczepników. Krótkie w³ócznie s± lekkie i ³atwo nimi operowaæ ze znaczn± szybko¶ci±. Nie zadaj± jednak imponuj±cych obra¿eñ. Piki, czyli kilkumetrowe w³ócznie, okute na koñcu metalem s± najciê¿szymi, ale tak¿e najskuteczniejszymi przy powstrzymywaniu szar¿. Kopie, u¿ywane przez konnych wojowników s± d³ugie, grube i nieporêczne. S³u¿± w zasadzie tylko do pierwszego ataku, jednak przy rozpêdzonym koniu impet uderzenia jest imponuj±cy. S± tak ciê¿kie, ¿e przy zbroi s± zamocowane dwa haki, które utrzymuj± kopiê mniej wiêcej w poziomie, co oczywi¶cie znacznie zmniejsza jej mobilno¶æ (warto dodaæ, ¿e od ok. XVI w. zaczê³a powstawaæ l¿ejsza wersja kopii. Pocz±tkowo (w Polsce) zwana dzid±, w ostatecznej formie (ok XVIII w. i pó¼niej) znana powszechnie jako lanca. Mia³a ona ok. 2,6-2,9 m, stosunkowo lekkie drzewce zakoñczone w±skim grotem do d³ugo¶ci kilkunastu-dwudziestu kilku cm. Mog³a byæ sosowana podczas szar¿y, jak kopia, lub pó¼niej - w przeciwieñstwie do kopii - podczas walki z siod³a. /dop. Alaknár). Nie trzeba chyba dalej wymieniaæ, ale równie¿ s± uwagi dla graczy i MG. Nie da siê mianowicie nosiæ d³ugiej w³óczni ci±gle w rêce, nie mo¿na te¿ za bardzo za³o¿yæ jej na plecy. Przy dru¿ynie, czy wojsku jad± zawsze wozy, na których le¿± zapasy po¿ywienia i ciê¿szej broni. Walka d³ug± w³óczni± staja siê uci±¿liwa, przy przeciwniku, który stoi blisko i nale¿y zastosowaæ w takim przypadku odpowiednie kary do ataku (zapomnijcie te¿ o rzucaniu kopi±, halabard± czy glewi±. Dobr± metod± jest zezwolenie rzucania broni± drzewcow± przeznaczon± wy³±cznie do k³ucia, z wy³±czeniem ciê¿kiej i nieporêcznej broni kawaleryjskiej. /dop. Alaknár).

  • M³oty, buzdygany, ki¶cienie. Te bronie s± uznawane czasami za barbarzyñskie, poniewa¿ wywo³uj± nieziemski ból w krótkim czasie i nie zabijaj± tak prêdko, jak np. miecze. Ich obuchy s± przewa¿nie wykonane z ¿elaza, ze wzglêdu na jego miêkko¶æ, która zapobiega pêkniêciu, czy wykruszeniu. U¿ywane w ¶redniowieczu stosunkowo rzadko, ale w ¶wiatach fantasy s± nieod³±czn± broni± krasnoludów. Buzdygan jest broni± dosyæ szybk± i ³atw± w walce. Ki¶cieñ, czyli stalowa kula na ³añcuchu przyczepionym do styliska by³ ju¿ wolniejszy, ale powodowa³ wiêksze obra¿enia. Czasami kule nabijano metalowymi æwiekami, które powodowa³y dodatkowo k³ute obra¿enia, a czasami stosowano kilka ³añcuchów (2-4) - wtedy kule na ka¿dym z nich by³y mniejsze. Trudno by³o skutecznie walczyæ ki¶cieniem, gdy¿ zachodzi³o ryzyko, uderzenia samego siebie podczas zamierzania siê do nastêpnego ciosu, a obecno¶æ ³añcucha zmniejsza³a krytycznie jego szybko¶æ. Zyskiwa³a na tym skuteczno¶æ broni (dodatkowo bardzo trudno by³o parowaæ czy blokowaæ ataki wyprowadzane ki¶cieniami ró¿nego rodzaju – istnia³o ryzyko, ¿e ³añcuch owinie siê wokó³ przedmiotu, którym siê zas³aniamy i tak czy siak dosiêgnie celu. Przy okazji ciekawostka – bardzo czêsto ki¶cienie nazywa siê – mylnie! – korbaczami. W rzeczywisto¶ci, korbacz to rodzaj bata na krótkim trzonku. Podobna pomy³ka zachodzi przy okre¶laniu „gwiazdy zarannej”, bardziej popularnej jako morgensztern – w rzeczywisto¶ci morgensztern jest rodzajem wekiery, a nie ki¶cienia. Charakteryzuje siê g³owic± nabit± kolcami, przypominaj±c± gwiazdê (st±d nazwa). /dop. Alaknár).

  • No¿e i sztylety. Nó¿, to jedno z najstarszych narzêdzi ludzko¶ci i nieludzko¶ci :->. Jest bardzo skuteczny w rêkach skrytobójców, ze wzglêdu na wielk± dyskrecjê. Sztylet ³atwo schowaæ w rêkawie, zawiesiæ na szyi, czy przykleiæ do pleców. Nawet umiejêtnie trzymany w rêce mo¿e byæ niezauwa¿ony. Znakomicie siê sprawdza przy rzucaniu, a do¶wiadczony skrytobójca potrafi trafiæ nim w cel nie wiêkszy ni¿ moneta z odleg³o¶ci oko³o 6-7 metrów (ale to raczej tylko w ¶wiatach fantasy… /dop. Alaknár). Inn± odmian± s± podobne ostrza, ale s³u¿±ce tylko do miotania, obusieczne, nie przekraczaj±ce d³ugo¶ci oko³o 7-10 centymetrów, za to doskonale wywa¿one. Nie powoduj± takie bronie obra¿eñ na miarê toporów, ale s± ¶wietnymi no¶nikami trucizny. Nawet zwyk³e skaleczenie powsta³e po otrzymaniu rany takim czym¶ mo¿e spowodowaæ ¶mieræ w ci±gu kilku dni, a nawet godzin. Do¶wiadczony wojownik, potrafi pokonaæ sztyletem przeciwnika uzbrojonego nawet w miecz. Nale¿y podej¶æ jak najbli¿ej, ¿eby miecz czy inna, d³u¿sza od naszej, bron straci³ skuteczno¶æ. Wystarczy ju¿ tylko pchniêcie w gard³o, czy rozciêcie têtnicy. Szybki adept walki no¿em potrafi wykonaæ trzy ¶miertelne ciêcia, zanim przeciwnik zada jeden cios.

  • Szable. Mo¿na powiedzieæ, ¿e jest to odmiana miecza jednosiecznego ze znaczn± krzywizn± klingi i wiele mniejsz± wag±. Kszta³t g³owni sprzyja³ bardziej ciêciom, a doskonale zrobiona szabla mog³a przeci±æ zbrojê, której nie da³by rady miecz o tej samej wadze (g³ówn± przyczyn± spopularyzowania tej broni na terenach Polski by³a jej zdolno¶æ do przecinania elastycznych, wielowarstwowych pancerzy tureckich i tatarskich, z którymi proste g³ownie sobie nie radzi³y. /dop. Alaknár). Nale¿y napomkn±æ, ¿e walka t± broni± opiera³a siê na zdolno¶ciach szermierczych i nie anga¿owa³a tyle si³y w pojedynek. Szabla przywêdrowa³a do Europy ze Wschodu, powsta³o wiele „mutacji” tej broni. U¿ywano jej dosyæ czêsto, a w XVII w. by³a ju¿ broni± powszechn± w Polsce. Ca³kowicie wypar³a miecze.

Autor: Thoron [gt90 AT tlen DOT pl]

Doda³ Doppler
(c) 2000-2010 zespo� redakcyjny Gildii RPG
Dentes 2.0 Template © 2004-2010 Marcin 'Mmorcin' Szymkowiak.
Hosting by courtesy of Webdevelopment London venture - derosso.net
The Bridge Inn and and Ravians Tower by Rico Holmes, High Priestess by kind permission of Phaere.